Bokor – miasto widmo, wodospad Popokville, 100 Rice Fields i inne atrakcje parku narodowego

Preah Monivong National Park znany jako Park Narodowy Bokor zlokalizowany jest 30 km na zachód od Kampot w Kambodży. Bokor jest częścią Gór Słoniowych i ma 1075 m wysokości. Teren ma doskonały klimat i temperatury (15-25 stopni), pozwalające na odpoczynek. To właśnie z tego powodu w 1917 Francuzi postanowili założyć tam stację górską (Bokor Hill Station) jako miejsce wytchnienia od kambodżańskich upałów dla francuskich elit. Dziś to już tylko miasto widmo. Tym bardziej chcieliśmy przyjrzeć się mu z bliska.

Czytaj dalej

Uważajcie na Coconut Beach na Koh Rong – z dziennika kambodżańskiego wypadu nad morze

To się dzieje naprawdę. Na Koh Rong przyjechaliśmy 12 godzin temu, z nadzieją na wygrzanie kości po pociągu z Phnom Penh do Sihanoukville, w którym siedzieliśmy jak w lodówce. W dodatku z przekonaniem, że bez wi-fi, poleżymy z książką (a dokładniej z czytnikiem od mojego zespołu – dziękuję 🙂) i jedynym naszym zmartwieniem będzie co zjeść na śniadanie, obiad, kolację. A jak jest w rzeczywistości?

Czytaj dalej

Pierwsze zetknięcie z Kambodżą, czyli HR w podróży z wizytą w Angkorze

Do Kambodży przylecieliśmy z Langkawi samolotem Malaysian Airlines z przesiadką w Kuala Lumpur. Nie był to tani lot (ok. 300 zł za osobę), ale w cenę wliczony był bagaż rejestrowany, a w dodatku w samolocie do Siem Reap dostaliśmy ciepły posiłek. Trzeba było tylko przespać noc na lotnisku. Okazało się w sumie, że był to wygodniejszy nocleg niż te zaliczone w autokarach w Tajlandii. Wystarczyło odejść od głównych alejek, aby znaleźć wygodną miejscówkę. Rano pyszne śniadanie i mogliśmy lecieć dalej.

Czytaj dalej

Hsipaw – trekking dla wytrwałych

Hsipaw to mała miejscowość w prowincji Shan na północy Myanmar. Jest to też baza wypadowa dla zainteresowanych trekingiem i wizytami w wioskach plemion Shan i Palaung. My przez przeziębienie pierwsze dwa dni poznawaliśmy niestety tylko nasz hotel. Nie daliśmy jednak za wygraną i pomimo, że objawy nie ustąpiły, postanowiliśmy wybrać się na treking z nocą w wiosce. I była to jedna z lepszych decyzji.

Czytaj dalej

Pierwszy dzień w Rangun – Kandawgyi Lake, Circular Line, Bogyoke Aung San Market

Pierwszy dzień w Rangunie rozpoczęliśmy od śniadania z widokiem na Shwedagon – wielką, złotą stupę, która stanowi największą atrakcję turystyczną w mieście. Ponieważ była już 9.00, a chcieliśmy uniknąć tłumów turystów i niemiłosiernego upału, odpuściliśmy na razie jej zwiedzanie. Wyszliśmy z hotelu w poszukiwaniu agencji, w której kupimy bilety na autokar do Bagan. Pierwsze zaskoczenie przeżyliśmy już po wyjściu z hotelu.

Czytaj dalej

Uroki podróżowania, czyli czego nie zobaczycie na naszych zdjęciach (no photo)

Przylecieliśmy do Koh Tao w czwartek wieczorem. Pokój okazał się być naprawdę na przyzwoitym poziomie, więc z zadowoleniem kładliśmy się spać. Następnego dnia chcieliśmy przejechać całą wyspę na skuterze. Plany niestety musieliśmy zmienić. „Czarny piątek i sobota” natchnęły mnie do napisania postu o urokach podróżowania, czyli o tym, czego nie zobaczycie na naszych zdjęciach.

Czytaj dalej