Potrzeba matką rozwoju!

Taka sytuacja: egzaminy do szkoły średniej. Biorę udział w teście, sprawdzającym poziom znajomości języka angielskiego. Wcześniej uczyłam się go w przedszkolu. Wiecie. Piosenki i wierszyki typu: „One potato, two potatoes, three…”. No i ja, jak się okazało w teście wyboru, wykręciłam wynik, dzięki któremu trafiłam do klasy z zaawansowanym angielskim. Rozpacz. Próba odkręcenia pomyłki, bo to przecież pomyłka. Nic z tego. Witamy w klasie ogólnej z rozszerzonym angielskim dla zaawansowanych!

Czytaj dalej